Cieszę się z tego projektu szczególnie dlatego, że jestem w nim nie tylko uczestnikiem czy kuratorem, ale też pomysłodawcą całego cyklu.

Wystawę „W każdym razie” traktuję jako przestrzeń spotkania i myślenia w procesie – bez gotowych tez, z uważnością na to, co rodzi się pomiędzy pracami, ludźmi i doświadczeniem. To dla mnie ważny moment, w którym rola twórcy i organizatora nie rozdziela się, lecz wzajemnie przenika.
